Aktualna wiadomość

POLOWANIE NA PROMIEŃ - B. Wiłkomirskiego rekomenduje J. Cichocki

PRZYPADKI SUPERAGENTA. TOM TRZECI

Moje nazwisko Black. Alexander Black. Tak – wzorem swego rodaka sławnego superagenta tajnych służb jej królewskiej mości – mógłby się rekomendować bohater nowej powieści Bogusława Wiłkomirskiego.


pol. na promienZnam się z Alexandrem i darzę sympatią od blisko pięciu lat. Od pierwszego tomu (1) niebywałych, brawurowych wyczynów agenta SIS - Secret Intelligence Service, instytucji bardziej znanej pod nazwą MI6. Spozierałem agentowi MI6 zza pleców, gdy w niebywale ryzykownej grze, kiedy dosłownie na każdym kroku groziła mu śmierć, próbował wydrzeć Abwehrze najściślej chronione wyniki prac nad stworzeniem toksycznego somanu, który mógł się okazać śmiertelnie groźną bronią chemiczną przy końcu II wojny światowej. Analogiczne, ściśle tajne doświadczenia prowadzili uczeni, zgrupowani przez NKWD na wyspie Wozrożdienije na Jeziorze Aralskim. Ci z kolei testowali w celach militarnych szkodliwe bakterie.


Po chwili wytchnienia major Black rusza ponownie do boju (2). Jest historyczny październik 1956 roku. Z Warszawy trzeba pilnie wyprowadzić za granicę wieloletniego agenta SIS Karola Rapiwodzkiego, którego właśnie zamierza aresztować bezpieka. Misterny plan udaje się, obaj szczęśliwie lądują w Wiedniu.

Więcej…

Esej

Annie Ernaux - przeczytać i przeżyć

Annie Ernaux, z domu Duchesne (ur. 1 września 1940 w Lillebonne) – francuska pisarka, laureatka nagród Renaudot oraz Nobla w dziedzinie literatury za 2022 rok.

Annie Ernaux

Uratować coś z czasu, w którym się już nigdy nie będzie – to zdanie kończące Lata A. Ernaux, jest najbardziej trafnym mottem, jakim postanowiłem opatrzyć swoje dzieło, które wciąż nie jest zakończone.

Annie Ernaux na dobre rozgościła się w mojej świadomości. Zaledwie o sześć lata starsza ode mnie, była prawie rówieśniczką. Siedemdziesięcioletnia historia bohaterki opisana w Latach prawie całkowicie pokrywała się z moją ścieżką życia. Bohaterką Lat była „ona”, a nie „ja” autorki, która wszakże pisząc o „niej” opisała swoje losy, punktując własne przeżycia i odnosząc je do faktów historycznych i doświadczenia zbiorowego Francuzów. Strona po stronie, posuwając się chronologicznie przez kolejne lata od 1940 roku do 2010, nieuchronnie odnosiłem treść przeżyć bohaterki i towarzyszące mu tło społeczne, polityczne i zaistniałe fakty do uświadomionej i zapisanej w pamięci mojej historii, mojego kraju i Polaków. Zadziwiająca możliwość przeprowadzania analizy porównawczej pomiędzy doświadczeniem i doznaniami Francuzki a przeżyciami Polaka. Przez pięćdziesiąt lat znajdowaliśmy się w odmiennych politycznie warunkach, ona tkwiła w realiach Zachodu a ja w prawie całkowicie odmiennych realiach Wschodu.

Więcej…

Nowy wiersz

Nieprzyzwoita rzecz

W samej istocie poezji jest coś nieprzystojnego:
powstaje z nas rzecz, o której nie wiedzieliśmy, że w nas jest.*

 Crab Nebula

Sfermentowane strzępy kapusty nie mają w sobie
nic z poetyckiej sublimacji. Nimfy Dionizosa
adorowały kipiącym moszczem a wpędzały w obłęd.

Obie zdrożności utknęły w mrocznej bramie:
rozsądek jednym pstryknięciem zakrył słońce.
Teraz gołe litery wbiegają na firmament.

Więcej…

Promocje

WCIĄŻ GO GNA - o książce poetyckiej Bogusława Wiłkomirskiego

 Jan Cichocki o nowej książce Bogusława Wiłkomirskiego

         Jakąż siłę musi mieć nienasycona młodzieńcza pasja! Zważcie sami: uczony biolog z niebanalnym dorobkiem naukowym, którego nazwisko na wizytówkach poprzedzają zaszczytne literki prof. zw. dr hab., nauczyciel akademicki trzech uniwersytetów, w tym doktor honoris causa Państwowego Uniwersytetu w Taszkiencie, judoka – sędzia judo (i ojciec olimpijczyka w tej dyscyplinie sportu), chodzi po górach – ma kwalifikacje taternika, pływa – dwa-trzy razy w tygodniu „robi” dwadzieścia basenów, autor całej już półki poczytnych powieści, że przypomnę znakomitą trylogię sensacyjną z udziałem tajnego agenta Bogusława Οksymowicza, członek władz ZLP…

          Mało? To trzeba wiedzieć, że to od zawsze zapalony łazik, który był już wszędzie. No, prawie wszędzie. W każdym razie, pieszo, autem, kajakiem, na wielbłądzie, zwiedził całą Europę i najciekawsze zakątki świata. Podziwia, notuje, fotografuje. W samolotach okrążył Ziemię, jeśli mierzyć długością równika, ponad osiemnaście razy! I na workach z liśćmi laurowymi nie spoczywa, z pewnością zdąży przelatać i ten raz dziewiętnasty.
          Bogusław Wiłkomirski. Pisarz, który ostatnimi laty coraz śmielej podejmuje próby poetyckie. Wielce interesujące. Wyszły już drukiem tomiki Pożegnanie z górami i Reminiscencje z krainy Timura.
          Świeżą farbą pachnie kolejny zbiór wierszy – (Z)dążyć do dziewiętnastki*. Pięknie wydany przez zasłużoną kielecką Oficynę Wydawniczą STON2. Rzeczywiście pięknie – na kredowym papierze, każdy wiersz ozdobiony stosowną fotografią. Oczywiście z obiektywu Autora.

Więcej…

Shyhta

czasopismo literackie rzeszowsko-warszawskie pod patronatem Związku Literatów Polskich O/Warszawa