POLOWANIE NA PROMIEŃ - B. Wiłkomirskiego rekomenduje J. Cichocki
PRZYPADKI SUPERAGENTA. TOM TRZECI
Moje nazwisko Black. Alexander Black. Tak – wzorem swego rodaka sławnego superagenta tajnych służb jej królewskiej mości – mógłby się rekomendować bohater nowej powieści Bogusława Wiłkomirskiego.
Znam się z Alexandrem i darzę sympatią od blisko pięciu lat. Od pierwszego tomu (1) niebywałych, brawurowych wyczynów agenta SIS - Secret Intelligence Service, instytucji bardziej znanej pod nazwą MI6. Spozierałem agentowi MI6 zza pleców, gdy w niebywale ryzykownej grze, kiedy dosłownie na każdym kroku groziła mu śmierć, próbował wydrzeć Abwehrze najściślej chronione wyniki prac nad stworzeniem toksycznego somanu, który mógł się okazać śmiertelnie groźną bronią chemiczną przy końcu II wojny światowej. Analogiczne, ściśle tajne doświadczenia prowadzili uczeni, zgrupowani przez NKWD na wyspie Wozrożdienije na Jeziorze Aralskim. Ci z kolei testowali w celach militarnych szkodliwe bakterie.
Po chwili wytchnienia major Black rusza ponownie do boju (2). Jest historyczny październik 1956 roku. Z Warszawy trzeba pilnie wyprowadzić za granicę wieloletniego agenta SIS Karola Rapiwodzkiego, którego właśnie zamierza aresztować bezpieka. Misterny plan udaje się, obaj szczęśliwie lądują w Wiedniu.





